Weekendowe mecze hiszpańskich gigantów przyniosły kolejne kontrowersje sędziowskie. Telewizja Realu Madryt zarzuciła piłkarzom Barcelony, że wpływają na decyzje arbitrów przed El Clásico.
Kontrowersje po meczu Betisu
Fani Barcelony uważają, że Real Madryt powinien grać w osłabieniu w meczu z Sevillą. Przy bezbramkowym wyniku sędziowie nie ukarali Ardy Gülera za uderzenie łokciem w twarz Peque.
Z kolei madrycki klub zwraca uwagę na nieuznanego gola Giovanniego Lo Celso. Pomocnik Betisu mógł doprowadzić do wyrównania, ale po analizie VAR bramka została anulowana. Przed efektownym strzałem Argentyńczyka Cucho zagrał ręką.
Telewizja Realu zaatakowała Barcelonę
La Liga opublikowała nagrania z kamery sędziego głównego Ricardo de Burgosa Bengoetxei. Widać na nich, jak piłkarze Barcelony podchodzą do arbitra i zdecydowanie domagają się ponownej analizy gola Lo Celso. Po interwencji VAR trafienie zostało anulowane.
Telewizja Realu Madryt wykorzystała tę sytuację do ostrej krytyki. Prowadzący programu stwierdził, że w nadchodzącym El Clásico jego drużyna będzie musiała zmierzyć się nie tylko z rywalami, ale też z piłkarzami Barcelony, którzy jego zdaniem zachowują się jak arbitrzy.
„W El Clásico Real zagra przeciwko 17 sędziom: trzem arbitrom na boisku, rezerwowemu, zespołowi VAR i jego asystentowi, a także jedenastu piłkarzom Barcelony, którzy również są sędziami. Bardzo trudno grać przeciwko 17 arbitrom. Teraz zawodnicy Barçy decydują, które sytuacje są analizowane przez VAR, a które nie, bo sami też są sędziami. To skandal. W każdej innej lidze miałoby to konsekwencje. Niedzielny mecz będzie bardzo trudny z powodów, które wszyscy znamy” – powiedział prowadzący.
El Clásico już w niedzielę
Mecz Barcelony z Realem Madryt odbędzie się w niedzielę, 25 października. Pierwszy gwizdek na Camp Nou zabrzmi o 21:00.
Po dziewięciu kolejkach La Liga Barcelona prowadzi w tabeli z kompletem 27 punktów. Real Madryt zajmuje trzecie miejsce i traci do katalońskiego zespołu sześć punktów.
