Bernardo Silva przyznał, że Barcelona jest jedną z opcji, ale nie podjął jeszcze decyzji o przyszłości. W Hiszpanii zdziwienie wywołały jego słowa, bo klub rzekomo miał ustne porozumienie na dwuletni kontrakt. Jednocześnie pojawiają się sygnały, że do gry wchodzą Atlético Madryt i Real Madryt.
Słowa Bernardo Silvy i reakcja Barcelony
Bernardo Silva stwierdził, że „Barcelona jest opcją, którą mam, ale jeszcze nie podjąłem decyzji. Będę szukał klubu, w którym mnie chcą”. Radio RAC1 informuje, że te wypowiedzi wywołały zaskoczenie w Barcelonie, ponieważ klub miał z Portugalczykiem ustne porozumienie dotyczące podpisania dwuletniego kontraktu.
Selekcjoner reprezentacji Portugalii Roberto Martinez ocenił, że Bernardo Silva byłby idealnym zawodnikiem dla Barcelony, mówiąc, że nie ma wątpliwości co do jego dopasowania do stylu klubu.
Inne zainteresowane kluby i sytuacja na rynku transferowym
Portugalskie medium A Bola zwraca uwagę, że słowa Silvy „otwierają drzwi dla innych zainteresowanych klubów, takich jak Atlético Madryt i Real Madryt”. MARCA informuje, że Atlético Madryt nadal traktuje pozyskanie Bernardo Silvy jako priorytet na rynku transferowym.
Z kolei pojawienie się José Mourinho na stanowisku trenera Realu Madryt spowodowało, że opcja przenosin na Santiago Bernabéu również zyskuje na sile. W ostatnich tygodniach większość sygnałów wskazywała jednak, że Barcelona była najpoważniejszym kandydatem.
Kontrakt i termin decyzji
Bernardo Silva ma 31 lat, a jego kontrakt z Manchesterem City wygasa. Piłkarz zamierza podjąć decyzję o swojej przyszłości po Mistrzostwach Świata 2026. W międzyczasie rośnie liczba potencjalnych ofert, co sprawia, że sytuacja pozostaje otwarta.
