Barcelona pokonała Real Betis 5:2 w pełnym zwrotów akcji spotkaniu. Katalończycy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, a po przerwie przypieczętowali zwycięstwo trzema kolejnymi golami.
Barcelona prowadziła do przerwy
Barcelona objęła prowadzenie już w 10. minucie. Lamine Yamal zwiódł obrońcę i niemal z miejsca uderzył w dalsze okienko, nie dając bramkarzowi szans na interwencję. Real Betis odpowiedział po 16 minutach. Po rozegraniu rzutu rożnego i ponownym dośrodkowaniu Valentín Gómez głową pokonał Joana Garcíę.
Gospodarze mogli zdobyć kolejną bramkę po strzale Héctora Bellerína z pierwszej piłki, ale bramkarz Barcelony zdołał obronić. Pod koniec pierwszej połowy Katalończycy znów wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Fermína Lópeza z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Rodri i głową trafił do siatki.
Do przerwy mogło być 2:2, ale efektowny gol Giovaniego Lo Celso z woleja, oddany po obrocie, został anulowany. Wcześniej w tej akcji ręką zagrał Cucho Hernández.
Trzy gole Barcelony po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się od nieuznanej bramki Barcelony. Po prostopadłym podaniu Yamala Jesús znalazł się na minimalnym spalonym. Już minutę później wszystko odbyło się zgodnie z przepisami: Lamine Yamal wyłożył piłkę na pustą bramkę, a brazylijski napastnik nie zmarnował okazji.
Real Betis szybko zmniejszył stratę. Abde Ezzalzouli wykorzystał sytuację sam na sam, ale chwilę później jego zespół został osłabiony. Marc Bernal wszczął przepychankę z Yamalem i uderzył go głową, za co został ukarany czerwoną kartką.
Barcelona wykorzystała grę w przewadze i dobiła rywali. Eric García skierował piłkę do pustej bramki po podaniu Pau Cubarsíego, a wynik na 5:2 ustalił Dani Olmo precyzyjnym strzałem przy słupku.
