Barcelona może przestać przekraczać pułap płac i wrócić do zasady 1:1 – poinformowała Marca, powołując się na wypowiedź Javiera Gómeza, dyrektora generalnego ds. korporacyjnych LaLiga. Klub wyraża umiarkowany optymizm, a LaLiga wskazuje kilka czynników, które mają umożliwić obniżenie kosztów płacowych poniżej ustalonego limitu.
Czynniki obniżające koszty płac
LaLiga wymienia trzy główne elementy, które mogą pozwolić Barcelonie dostosować wydatki na wynagrodzenia do limitu. Pierwszym jest zatwierdzenie przychodów z loż VIP na poziomie ponad 70 milionów euro, drugim otwarcie nowej trybuny na Camp Nou, co ma przynieść znaczące dodatkowe wpływy, a trzecim odejście Roberta Lewandowskiego, które zwolni klub z dużej pensji i istotnej amortyzacji.
Javier Gómez podkreślił, że „z tymi trzema elementami już można sobie wyrobić osąd”, sugerując, że po ich uwzględnieniu Barcelona może wrócić do norm operacyjnych zgodnych z regułą 1:1.
Dodatkowe źródła przychodów i możliwe działania klubu
LaLiga wskazuje również na możliwość zawierania nowych umów sponsorskich, które dostarczyłyby dodatkowych wpływów i ułatwiły normalne funkcjonowanie klubu. Ponadto kataloński klub mógłby skorzystać z nowych przepisów i odłożyć koszty odnowień kontraktów sztabu trenerskiego na kolejny sezon, choć według LaLiigi prawdopodobnie nie będzie to konieczne.
Barcelona oczekuje także wpływu 11 milionów euro od Monaco z tytułu opcji wykupu Ansu Fatiego, co jest kolejnym elementem mającym poprawić sytuację finansową przed planowanymi transferami oraz działaniami na rynku.
Status formalny i sytuacja w lidze
Organy podatkowe oczyściły Barcelonę w kwestii płatności związanych ze sprawą Negreiry – według doniesień nie doszło do wykorzystywania tych środków do „kupowania sędziów”. Klub oraz inne drużyny jeszcze nie otrzymały oficjalnego powiadomienia od LaLiga, jednak wszystkie sygnały wskazują na stopniową normalizację sytuacji finansowej Barcelony.
