Joan Gaspart przyznał, że mógł inaczej wyrazić swoją opinię na temat Lionela Messiego. Podkreślił, że bardzo kocha Argentyńczyka, a jego wcześniejsze słowa nie miały być wyrazem poparcia dla obecnego prezydenta Barcelony, Joana Laporty.
Gaspart o relacji z Messim
„Nigdy nie przepraszałem swoich dzieci, gdy ganiłem je za coś, co – moim zdaniem, słusznym lub nie – wydawało mi się dla nich najlepsze. Mówiłem prosto z serca. Messiego można kochać tak, jak kocham go ja, ale bardziej się nie da” – powiedział Gaspart.
Przyznał jednak, że po ponownym przeczytaniu swojej wypowiedzi uznał, iż powinien był sformułować ją inaczej. „Bardzo go kocham, ale to jak relacja ojca z synem. Ojciec gani syna i mówi mu: »Zrobiłeś to źle«. Ponieważ tak bardzo go kocham, przesadziłem z tym przekazem. Pomieszałem różne sprawy” – wyjaśnił.
Gaspart zaznaczył, że Barcelona jest ważniejsza od wszystkich – nie tylko od Messiego, ale od każdego. Dodał, że jego słowa mogły zostać odebrane jako próba wsparcia obecnego prezydenta klubu, ale nie taki był ich cel.
Messi nie pożegnał się z kibicami Barcelony
Wcześniej Gaspart stwierdził, że Messi powinien rozegrać pożegnalny mecz z Barceloną, mimo konfliktu z obecnym prezydentem klubu Joanem Laportą. Argentyńczyk jest jedną z największych postaci w historii katalońskiego zespołu, ale nie miał okazji w pełni pożegnać się z jego kibicami.
Latem 2021 roku, z powodu problemów finansowych Barcelony, Messi opuścił klub i jako wolny zawodnik przeniósł się do Paris Saint-Germain.
