FC Barcelona odniosła piąte zwycięstwo w piątej kolejce La Ligi. Katalończycy pokonali Racing 7:2, a bohaterem spotkania został Raphinha, który skompletował hat-tricka.
Barcelona rozstrzygnęła mecz jeszcze przed przerwą
Barcelona od początku sezonu prezentuje wysoką formę. Po czterech kolejkach miała na koncie komplet punktów, a w starciu z Racingiem szybko potwierdziła swoją przewagę. W 8. minucie Joao Cancelo otworzył wynik efektownym strzałem z dystansu po podaniu Lamine’a Yamala.
W 25. minucie Raphinha wykorzystał rzut karny i podwyższył prowadzenie zespołu z Katalonii. Racing odpowiedział pięć minut później za sprawą Gaye’a, ale gospodarze jeszcze przed przerwą odzyskali pełną kontrolę nad spotkaniem.
W 36. minucie piłka po strzale Cancelo dotknęła jeszcze zawodnika Racingu, Aritza Villalibre’a, dlatego trafienie ostatecznie zapisano jako gola samobójczego. Tuż przed końcem pierwszej połowy Raphinha ponownie wpisał się na listę strzelców. Wcześniej Lamine Yamal nie wykorzystał rzutu karnego.
Raphinha skompletował hat-tricka
Racing nie zamierzał się poddawać i w 65. minucie zdobył drugą bramkę. Na listę strzelców wpisał się Zabiri, jednak odpowiedź Barcelony była natychmiastowa. Dwie minuty później Raphinha wykorzystał kolejny rzut karny, kompletując hat-tricka i ustalając wynik na 5:2.
Raphinha zdobył trzy bramki, a Barcelona po raz kolejny urządziła rywalom prawdziwy festiwal strzelecki. W 79. minucie swoje pierwsze trafienie w barwach katalońskiego klubu zanotował Gabriel Jesus. Wynik spotkania w 89. minucie ustalił Yamal, który oprócz gola miał także na koncie dwie asysty.
Barcelona wygrała 7:2 i z kompletem 18 punktów pewnie prowadzi w tabeli La Ligi. Racing zajmuje 10. miejsce, mając siedem punktów.
